Tyś

Pośród kłębowiska oczu
i uszu
tyś jedna miała oblicze

Nie przesadzam
Tyś jedną z tych postaci
które gdy zamykają oczy
z ich powiek spływają
ławice obrazów

ja je niemal widzę
wyraźnie, mocno
jak rysy twojej twarzy

Nie będzie
dane nam się poznać
i nie sądzę
że to źle

Wiem już, że
nasycenie
to jedno jedyne prawdziwe
jest możliwe
tylko w tej samotności
w której jest Bóg
i w tych relacjach
w których jest Bóg

Jednak wiem też, że
gdy cię spotkam kiedyś
przypadkiem
warkocze twoich opowieści
od razu
splotą się z moimi

Zatem to spotkanie
jest rozstaniem
ale to nie ma znaczenia:
jakie to piękne
że ty będziesz istnieć
ty musisz po prostu istnieć
i być dumna
z tej jednej
jedynej
rzeczy
że jesteś

Rzym, 31.12.2018

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *