Czy
mały liść
rzucony w niebo
to dużo?
bo oczekuję tylko jego
nie chcę
potoku słów
wiatrów aktywności
chcę
jednego,
jednego,
jednego
by na dnie nawałnic zdarzeń
zjawił się liść –
zwiewny jak zawsze
który jest na ziemi
a za chwilę może być w niebie
bo
drzewo, kiedy rośnie jest delikatne i łamliwe
aż po szczyty liści
a kiedy ma pień twardy i uschnięty, umiera
w chwili narodzin człowiek jest słaby i wiotki
w chwili śmierci – twardy i sztywny
twardość i siła to towarzysze śmierci
zwiewność i słabość są przejawami życia
Zatem zobacz
ja odsuwam
wszystkie rzeczy
na bok
i patrzę ci głęboko w oczy
powiedz:
Czy
mały liść
rzucony w niebo
to dużo?
i…
czy rzucisz liść…
dla mnie?
rozpoczęte w Rzymie na Awentynie
skończone w Poznaniu na Żegrzu
05.2017 – 06.2022
