Czas przyspieszył ostatnio
bardzo
Mam 33 lata
i już nie biegam z radości jak oszalały
po udzielonym rozgrzeszeniu
ani nie roztaczam wizji podboju świata
albo osiągnięcia mistrzostwa w czymś tam
i tylko te alkohole mi smakują
i te słowa mnie poruszają
które były poddane długiej
maturacji
Kiedyś
z wygody (czy jak się mówiło – z braku czasu)
na seans filmowy wybrałbym
pierwszy lepszy multipleks
żeby spędzić czas z kumplami
Teraz
nie mogę porzucić tęsknoty
za małym kameralnym kinem
z wieloma plakatami na ścianach
i kawiarnią obok z książkami-rekwizytami
w której można siedzieć potem długo
i gadać
z przyjacielem
Nie mam dużo czasu
ale już nie latam
nie biegam
nie skaczę
potrzebuję tylko cichego ukrycia
by móc właściwie przecedzić czas
jak mówił psalmista:
Panie, moje serce nie jest już wyniosłe
i nie wznoszę w pysze mego wzroku
nie gonię za tym, co jest wielkie
ani za tym, co przewyższa moje siły
Uspokoiłem, wyciszyłem moją duszę
tak jak dziecko w ramionach swej matki
Czas przyspieszył
bardzo
i zostawił mi to co Najważniejsze
w tym jednym wielkim Teraz
Rzym, 03.01.2019
