Przy balaskach

„Być zatopionym w modlitwie”
– cóż za zwrot!
jak najbardziej trafny
w modlitwie można być „zatopionym”

bo czasem dzieje się tak
że myśl jest jak woda
Wielka i czysta woda
przy obojętnym brzegu

jest zatem morze
znajome i grzmiące
wszechwładne
i szumiące

a brzeg obojętny
musi takim pozostać
bo Głębi odpowiada prostota
przenikliwości niewzruszoność
natężeniu niezłomność

Bieniszew – Żegrze 2025 lipiec

Nawroty

W ciągłych czasu
nawrotach
wraca, co ma wrócić
przychodzi nieproszone
i nieoczekiwane
przez nikogo

Nikt prawie powracanego
nie chce
ale chciane czy
niechciane
unosi się z dala jak jastrząb
lub przygląda się z bliska jak lwica

I powraca z mocą
w przeplotach zdarzeń
w ułamkach sekund
w okamgnieniach

albo

unieruchamia wszystko
…na pewien czas
a zamykając drogi ucieczki
stawia śmiertelnych
w niezbywalnym kręgu
tych samych pytań
i jednakich odpowiedzi
które skończoność
z nieskończoność
skłębiają subtelnie

i…
tak pozostawia
i tak uczy
jak trwać w boleści
niepożądanej prawdy

Rzym – Żegrze; 2015 – 2025

Mimo prób

Mimo prób ponawianych i uporczywych,
nie mogę się opędzić
od pytań szczególnego rodzaju,
które zdają się tworzyć zupełnie osobną kategorie,
a które nachodzą człowieka nie wiadomo skąd
i nie wiadomo zupełnie dlaczego.

Nie biorą się z pragnień,
a jeśli już to tylko z pragnień ukrytych głęboko przed nami samymi.
Nie rodzą się z potrzeb,
a jeśli już to tylko z takich, które targają nami potajemnie.

Jak rozumieć ich nawroty regularne,
umykające wszelkiej znanej klasyfikacji?
Czy przychodzą wraz z aniołami, czy z diabłami?
a może z jednymi i drugimi?
czy są dyskomfortem jakiejś tajemnicy,
przeczuwanej, a odpychanej i niepożądanej?

aż wreszcie…
nie wiem i naprawdę nie wiem
czemu oczy twe zielone
i dobroć w nich złocona
rzucają blask właśnie na mnie

bo wtedy
wszystko inne znika nagle
i zupełnie nic już nie wiem

Rzym ok. 2014

Rzeczy i ludzie

Przez rzecz
(a siwi panowie
już dobrze wiedzą, czym ona jest)
można spoglądać!

Tak, tylko trzeba ją chwycić za skraj lub brzeg
i potem delikatnie odchylić
wolnym z konieczności ruchem ręki
(Siwi panowie nie wiedzą
czy to napisane dosłownie,
czy metaforycznie)

I wtedy odsłania się bogaty świat opowieści
nieme do tej pory kamienie, drewna, porcelany
stają się piewcami, bardami, poetami,
(Siwi panowie muszą
traktować to jak majaczenie!)

A kiedy wchodzisz
malutkie pozory stają się przezroczyste
i pojawia się ta inna OBECNOŚĆ
która sprawia, że wszystko wokół znika
albo
dopiero co się pojawia –
rzeczy stają się inne
słowa stają się SŁOWAMI
a ludzie…
… wirtuozami
(Siwi panowie
w ciszy opuszczają salę;
pozostaje tylko
przestrzeń
i szumi wiatr)

Roma 2013

Niepewności

Błogosławiona niepewności,
pozwól mi cię czcić
nie ulegaj moim namowom,
majakom wyciśniętym z bólu
trwaj

Bo przecież mądry Bóg
nie znosi przedwczesnych rozkwitów
i nie zniesie dystansu miłość
nawet najbardziej bliska
wśród nawałnic ludzkich dążeń
nie padnie słowo ostateczne

Bo tylko skończone rzeczy
tylko skończone naprawdę
wyda umysł, który miał swój początek

Rzym 2014