Ci, którzy tęsknią
po dniach chmurnych i ponurych
zbierają się razem wieczorami
wokół kominka lub stołu
czekają na ostatniego spóźnionego
by w tych trudnych chwilach
żaden nie pozostawał sam
i wyciągają wyblakłe fotografie
przywołują w pamięci oblicza
wspominają, modlą się
ze wszystkich miłych wspomnień
tkają matrycę-wzorzec
by móc
równą miarą odmierzać
suchy stukot łez
Poznań, luty 2008
