Niewypowiedziane

To, co Niewypowiedziane
unosi się w powietrzu
będąc pół kroku za nami
jest tym, ku czemu zdążamy

czai się za rogiem
ku któremu niewidzialnym sznurkiem
ciągnie nas podmuch intuicji
by zniknąć
gdy już tam będziemy

delikatnie, z godnością
usuwa się w cień
gdy zagrozi pokusa oczywistości
płoszy się słowem
choć żyje dzięki niemu
przechodzi to w prawo, to w lewo
z „tak” w „nie”, z cienia w światło
z mowy w milczenie, z radości w smutek
tak płynnie, że nikt nie wie jak

jedno jest pewne
nie da się go przywołać, wywróżyć
zaklęciem jest czekanie
przygotowana gotowość
wysprzątana przestrzeń
przez ogołocone z pokus spełnienia
pragnienie

pragnienie –
tam jest radość, tam jest
miłość
tam Niewypowiedziane
dochodzi do głosu

02.04.2014
Rzym, koło Panteonu, gdzie zaczepiali mnie żebracy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *